5 porad: jak zdobyć ***mężczyznę

5 porad: jak zdobyć ***mężczyznę

Być może, słyszysz je (codziennie) od mamy, koleżanek, z telewizji, na you tube. Może też czytasz o tym w książkach lub jesteś nimi „oświecana” na warsztatach rozwoju osobistego. Jak brzmią?
Kilka dni temu wzięłam udział w pewnym wydarzeniu z okazji Dnia Kobiet. Wśród prowadzących – tęga dama w wieku balzakowskim, ubrana w jaskrawe kwieciste ponczo sięgające kolan i obficie ozdobiona biżuterią. Zapowiedziano ją jako „przewodniczkę w świat męskiej duszy”, co mnie oczywiście zaintrygowało, gdyż chętnie dowiaduję się różnych ciekawych rzeczy na temat męskich dusz, serc, myśli itd., szczególnie z ust płci pięknej (bo któż, jak nie kobieta, może najlepiej wiedzieć, o czym naprawdę myśli mężczyzna?).
„Nauczę Was, drogie Panie, jak zdobyć bogatych przystojnych mężczyzn, którzy będą Was rozpieszczać i spełniać Wasze pragnienia. Po co mieliby to robić? Bo na to zasługujecie! Zasługujecie na wszystko, co jest najlepsze na tym świecie – na miłość, bogactwo, zdrowie, życie w szczęściu i radości! Najważniejsze: zaakceptować siebie taką, jaka jesteś! …”
Główną ideą przemówienia było: „Bądź sobą”. Cóż, na pierwszy rzut oka brzmiało całkiem nieźle, postanowiłam więc zostać i poznać arkana magii miłosnej, bo na tym miała się skupić nasza nestorka. Na początek w paru zdaniach o sobie oznajmiła nam, że sama mężatką nigdy nie była, bo dla niej nie było to najważniejsze; owszem, miała partnera, którego porzuciła ze względu na niespełnienie swoich oczekiwań.

Oto co nam radziła:

  1. Bądź sobą.
    Jesteś, jaka jesteś. Jeśli mężczyzna zechce Cię zmieniać, absolutnie na to nie pozwól; jeśli Cię kocha, niech sam się zmienia. W żadnym wypadku też nie dopasowuj się do niego ani nie ulegaj. Bądź asertywna. Wyznacz swoje granice. Jeśli nie ma takiego mężczyzny obok Ciebie teraz – nie martw się, na pewno przyjdzie czas i spotkasz właśnie TEGO, dla którego jesteś stworzona, Twoją drugą połówkę. Po prostu musisz troszkę poczekać…
    Ach, masz już 35 lat i jesteś wciąż sama? No to co?! Po prostu jeszcze nie czas dla Ciebie. Nikogo nie słuchaj, słuchaj siebie. Akceptuj siebie taką, jaką jesteś. Nieważne, co kto o Tobie myśli. Ważna jesteś Ty.
  2. Mężczyźni powinni inicjować znajomość.
    Jesteś przyzwoitą kobietą, a nie jakąś ladacznicą. Nie możesz sobie pozwolić na zaczepianie mężczyzn, tak jak radzą na niektórych szkoleniach. Stwórz obraz swojego mężczyzny w wyobraźni i czekaj, aż wszechświat Ci go ześle. Nie ograniczaj swojej fantazji absolutnie niczym. Twoje życzenie jest rozkazem dla wszechświata. Zdaję sobie sprawę, że nie jest teraz łatwo o dobrego mężczyznę, to nie to, co dawniej…
  3. Nie masz obowiązku dbać o jego komfort na randkach i we wspólnym życiu.
    Jesteś wartościową kobietą i jeśli mężczyzna chce być z Tobą, niech zadba o rozrywkę, przy czym zawsze, również wtedy, kiedy jesteście w związku od wielu lat. Niech się stara! Niech walczy o Ciebie! Niech znajdzie w Tobie „to coś”, a jeśli nie znajdzie – to jego problem, widocznie ma zły wzrok. To jego obowiązek, przecież on jest facetem, on musi. Ty po prostu czekaj i pozwól, by nieustannie się o Ciebie starał. Niech pokaże, na co go stać.
  4. Postępuj tak, jak chcesz. Działaj wg swoich zasad.
    Mężczyzna powinien rozumieć, że posiadanie takiego skarbu jak Ty – to nie „hop siup”. Nie dzwoń do niego pierwsza, jemu trzeba – niech dzwoni. Jeśli Cię zaprosił na kolację albo wyjazd weekendowy – jedz, pij, delektuj się, czym się da i jak się da (tak, jakby to był ostatni Twój posiłek ☺ …). Zachęć go do wspólnych zakupów w centrach handlowych, za które pozwolisz mu zapłacić.
  5. Przypominaj mu jak najczęściej o tym, że nie jest Ciebie wart i na Ciebie nie zasługuje.
    Jak najczęściej, w różnych okolicznościach, wskazuj na braki w jego zachowaniu, wychowaniu, wyglądzie, sposobie bycia itd. Porównuj go do innych mężczyzn w Twoim życiu, również Twoich byłych. Niech Cię nie powstrzyma ani obecność jego bliskich, ani kolegów, ani nieznajomych ludzi. Negatywna motywacja prawie zawsze daje pozytywne efekty. Niech Twój wybranek wie, że w każdej chwili możesz go wymienić na „inny model” i jeśli nie będzie się stale starał o Ciebie, to nie zawahasz się przed zmianą.

Konkluzją wystąpienia było:
„Zasługujesz na najlepszego mężczyznę, dlatego nigdy nie zgadzaj się na byle jakiego”.

I mogłabym się z tym ostatnim zdaniem zgodzić, tylko brakowało mi do niego zakończenia: tylko musisz też być najlepszą kobietą dla tego mężczyzny. A żeby tak było, trzeba nad sobą pracować, przy czym praca ta ma być nieustanna, bez przerw na „obiad czy weekend’.
Bo być sobą wg mnie, to być Kobietą w pełni pozytywnego znaczenia tego słowa. Dbać o siebie, o swoje zdrowie, wygląd, ubiór, zachowanie, słownictwo, rozwój; być świadomą swoich potrzeb, emocji, słabych i silnych stron. Dbać o swojego mężczyznę i pielęgnować nasz związek, na każdym jego etapie.

Chcesz mieć księcia – bądź księżniczką!

Na konsultacjach z kobietami, które chciałyby spotkać tego „jedynego”, proszę o opisanie i sprecyzowanie oczekiwań w stosunku do mężczyzny. Odpowiedzi są zadziwiająco podobne do siebie: to ma być mężczyzna przystojny/silny/ zadbany/inteligentny/wykształcony/ bogaty/niestary/ wesoły/z poczuciem humoru/zaradny/ bezkonfliktowy/ ma mieć własne mieszkanie(dom)/ ma o mnie dbać/ ma zapewnić mi stabilizację etc.

Dobrze. A teraz opowiedz o sobie. Co Ty możesz mu dać?

I tu zaczynają się schody. Bo okazuje się, że pani ma xx lat i niespokojny sposób bycia/życia. Zdarza się jej dość często być wyprowadzoną z równowagi w pracy (bo same matoły w niej są) i w domu (bo matka z ojcem ciągle o coś mają pretensje i chyba się wyprowadzi, jak będzie ją stać na wynajem)/ ma nadwagę ok. 10 kg (je chipsy i fast foody, no bo przecież nie stać jej na porządne jedzenie, a poza tym są jeszcze grubsze kobiety)/ ma podwyższony cholesterol/ ma też krzywe zęby, ale na aparat jej nie stać/ tłustą cerę i przetłuszczające się włosy – to co ma w związku z tym robić?! Kosmetyczka – jak będzie ją stać, wtedy będzie korzystać.
Z nauką (wykształceniem) też jakoś nieszczególnie – nigdy nie lubiła się uczyć, ale ma ukończone studia zaoczne, co prawda poza studiami żadnych kursów dokształcających nie robiła, bo nie stać jej na razie/ nie, nie lubi czytać, chyba że w Internecie jakiś ciekawy artykuł znajdzie, woli z przyjaciółkami wyjść do miasta, poplotkować, zrobić zakupy w centrach handlowych, „w końcu raz się żyje!” Nie, nie ma żadnego hobby, bo na wszystko potrzebne pieniądze. Papierosy – tak, pali, bo lubi. Uwielbia też oglądać seriale telewizyjne i melodramaty.
W pełni akceptuje siebie taką, jaką jest. Owszem, ma niedociągnięcia, ale kto jest bez wad?!
Chce poznać mężczyznę swoich marzeń i jest przekonana, że zasługuje na najlepszy egzemplarz…

 

4 comments

  1. Jarek

    Przeczytałem te 5 punktów i jestem od razu…
    Uprzejmie poproszę o kontakt do tej „specjalistki” od uwodzenia. Chcę od razu wyznać jej miłość i oświadczyć się:)

    Pozdrawiam autorkę bloga:)

    Odpowiedz

    1. Walentyna

      W myśl tego, że blog ma pomagać, a nie szkodzić – niestety, nie mogę podać kontaktu ? Dobra wiadomość jest taka, że Twoje dane zostały dodane do bazy ofert matrymonialnych. Proszę w najbliższej przyszłości oczekiwać zgłoszeń chętnych Pań 🙂

      Odpowiedz

      1. Jarek

        Prośba o kontakt to była ironia:)
        W temacie ofert matrymonialnych… Nie szukam żony!
        Poza tym wolę poszukiwać sam, pośrednicy są zbędni:)

        Odpowiedz

      2. Jarek

        Ojej!
        Już trzy maile dostałem…

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: