Czego pragną kobiety

Czego pragną kobiety

Posłuchaj, mężczyzno.

Kobieta to nie rozkapryszone dziecko ani nie „samaniewiedzącaczegochcezołza”

To niezwykła istota, która potrafi napełnić Twoje życie ciepłem, radością i miłością, a co najważniejsze, może Ci stworzyć warunki do wspaniałego rozwoju i zdobywania najwyższych szczytów. Nie od dziś wiadomo, że za każdym spełnionym mężczyzną stoi kobieta, dzięki której i dla której on osiąga sukcesy, gromadzi trofea, zdobywa świat. Dla takiej kobiety od zarania dziejów mężczyzna udaje się na podbój świata i wraca w chwale, rzucając do stóp ukochanej swoją zdobycz. I tu nie chodzi bynajmniej o wymiar/rozmiar tej zdobyczy. Dla jednej może to być przyniesione do domu comiesięczne wynagrodzenie, dla innej – kosztowne upominki, dla kolejnej – całe imperium.

Pamiętam dowcip. Facet przy spotkaniu z kolegą żali się na swoją żonę:
– Nie mam już sił. Ona cały czas żąda ode mnie pieniędzy: rano, kiedy idę do pracy; potem, kiedy wracam, znowuż wieczorem… Cały czas: daj i daj!”
Na co kolega się pyta:
– To co ona robi z tymi pieniędzmi?
– Nie wiem, nigdy jej nie dawałem.
 

A Ty, czy wiesz, czego naprawdę potrzebuje Twoja kobieta?

Przede wszystkim stabilności. I tu prawdopodobnie budzi się w Tobie opór: „No tak, ona by chciała kartę kredytową, której będzie mogła używać bez limitu, a ja muszę harować od świtu do nocy, aby na wszystko wyrobić!”

Tymczasem kobiecie zależy na Twoim zrozumieniu jej stanów emocjonalnych, na akceptacji jej takiej, jaką jest. A może być piękna i brzydka, wesoła i smutna, zdeterminowana i opieszała, silna i słaba, zmęczona i pełna wigoru… Życie kobiety to nieustająca huśtawka emocjonalna, nad którą uczy się panować (i czasem to się udaje). Patrzysz, jest wesoła i pozytywnie nastawiona, roześmiana i rozpromieniona, ale wnet chmury zaszły nad jej oblicze i staje się zamyślona, kapryśna, poirytowana. Ten sam żart rozśmieszył ją do łez dwa tygodnie temu, a dziś widzisz, jak marszczy się i złości. I nic z tego nie rozumiesz. Myślisz: ten sam bodziec, ale jakaż różna reakcja. Tylko że kobieta to nie pies Pawłowa. Jest prosta i skomplikowana zarazem. Możesz się burzyć, nie chcieć jej zrozumieć, wycofywać się, uciekać. Przecież jesteś już zmęczony jej humorkami, foszkami i ciągłym nadstawianiem karku. Tak, to jest łatwe, w ten sposób postępuje spora ilość mężczyzn.

Czasem słyszę: „Czy to jest moja/nasza wina, że kobiety tak mają?” – Nie, to nie jest Twoja wina, ani też niczyja. Taki jest nasz, kobiet, urok i czar. Dzięki temu, nosimy we własnym łonie, następnie rodzimy dzieci, dbamy o nie i pielęgnujemy. Potrafimy tulić własne i czasem obce dzieci do własnej piersi, obdarzać je miłością, do końca życia czując więź z nimi. Takie jesteśmy.

Czasem słyszę: „Nienawidzę kobiet” – I wzbiera we mnie fala współczucia i litości do takiego mężczyzny. Twoja mama była/jest/pozostanie Kobietą. Jest to fakt niezaprzeczalny. Bez względu na to, jakie miałeś doświadczenia, jesteś na tym świecie, żyjesz i prawdopodobnie pożyjesz jeszcze jakiś czas. Więc jeśli naprawdę nienawidzisz kobiet, nienawidzisz swoją matkę, nienawidzisz też siebie. Po co więc żyjesz?

Czasem słyszę: „Jestem ojcem. Moja żona nie pozwala mi widzieć się/przebywać z dziećmi. Mam takie same prawo bycia z dzieckiem, jak ona” – ale, poza nielicznymi wyjątkami, muszę stwierdzić, że to właśnie kobieta jest stworzona po to, by się opiekować potomstwem. Bez względu na to, jak bardzo Ci się wydaje, że lepiej byś zadbał o swoje dziecko/dzieci, niestety, nie wydobędziesz z siebie atrybutów macierzyństwa. Nie podoba Ci się taki układ rzeczy? Nie zgadzasz się ze mną? To pewnie też nie podoba Ci się czasem pogoda, kataklizmy przyrodnicze i wygląd niektórych ludzi. Cóż, jak mawiają Francuzi, c’est la vie.

Kobieta chce, byś był po prostu uważny. Jeśli zdecydujesz dostrzec bezmiar jej świata wewnętrznego i zechcesz go zaakceptować, wynagrodzi Ci to tysiąckrotnie i wspólnie będziecie czerpać radość, błądząc w zakamarkach jej duszy. Tu właśnie jest niezbędna stabilizacja. Bez względu na stan pogody ducha, kobieta potrzebuje czuć i wiedzieć: jesteś z nią. Nie oceniasz, nie krytykujesz, a tym bardziej nie osądzasz. Akceptujesz. Po prostu jesteś z nią. Tylko tyle czy aż tyle?

Twojej kobiecie zależy również na komunikacji z Tobą. Ona chce z Tobą rozmawiać i są to rozmowy o wszystkich drobiazgach i niuansach jej, Twojego i Waszego wspólnego życia, którym ona nadaje wysoką lub wręcz najwyższą rangę. Tobie mogą się wydawać na tyle błahe, że nie warto o nich nawet wspomnieć, dla niej stanowią esencję życia. Dla Ciebie jest ważny wynik, rozwiązanie problemu, dla niej – cały bieg wydarzeń z wynikającymi skutkami. Zgodzisz się chyba ze mną, że życie składa się w swojej większości z procesów i w niewielkim stopniu z ich rezultatów?

Powiedzmy, wracasz z pracy; zawarłeś długo oczekiwany kontrakt. Dla niej sam fakt dokonania transakcji prawdopodobnie będzie o wiele mniej interesujący, niż proces, który temu towarzyszył. I absolutnie nie mam tu na myśli technicznych szczegółów, nie. Kobietę interesują myśli, emocje, spojrzenia, słowa, domysły, a może też wystrój, ubiór lub zgoła coś, co wydaje się nie mieć związku z całą sytuacją. Słuchając, tworzy obrazy, przeżywa i odczuwa mnóstwo przeróżnych emocji, zastanawia się, „jak by to było gdyby” i myśli, myśli, myśli… I zadaje pytania. O tak, kobieta uwielbia zadawać pytania. Wydaje Ci się, ze na takie pytanie już odpowiedziałeś? Ależ skąd! Tamto było zadane innym tonem, w innym kontekście, w innych okolicznościach.

Odkryję Ci sekret: Jeśli kobieta przestaje zadawać Ci pytania, to znaczy, że przestałeś ją interesować. Spodziewaj się jej odejścia lub zdrady.

Jeśli zależy Ci na Twojej kobiecie (i na sobieJ), zadbaj o poprawną komunikację w Waszym związku.

-Kochanie, byłam dziś w parku z dziećmi. Widziałam tam naszą wspólną znajomą ze studiów, miała na sobie tę sukienkę, co dawno chciałam już sobie kupić. I wtedy Jasiu popchnął taką dziewczynkę, Małgosię, co za niewychowane dziecko, a tamta znajoma była z psami i tak sobie pomyślałam, że jak dobrze, ze nie kupiliśmy wtedy tego psa, tym bardziej, że już od dłuższego czasu Kasia prosi mnie o to, żebyśmy wzięli ze schroniska jakiegoś psiaka, bo trzeba troszczyć się o zwierzęta, ale naczynia to jej się nie chce włożyć do zmywarki. No i słuchaj, taka była umalowana ta znajoma i ubrana, jakby na dyskotekę się wybierała, a nie z psem do parku. Słuchasz mnie w ogóle?

Poprawna odpowiedź powinna brzmieć mniej więcej tak: „Opisz mi tę sukienkę… naprawdę Ci się podoba? … to może wybierzemy się do sklepu i ją kupimy, jestem przekonany, że będziesz wyglądała w niej olśniewająco”J

Niech Wasze rozmowy będą pełne humoru i tajemniczości, zalotnych niedopowiedzeń i flirtu. Potraktuj je jako długofalową inwestycję w komfortowe życie i zapewniam Cię, że będziesz zaskoczony pozytywnymi zmianami w swoim/ Waszym życiu.

Byłeś w supermarkecie i robiłeś zakupy? Masz mnóstwo wersji do wyboru.

Ale pamiętaj! Nudne rozmowy -> nudny facet -> nudne życie

Możesz (tak, jak zwykle?) wrócić do domu poirytowany i zapowiedzieć po raz kolejny żonie, że to był ostatni raz i niech sobie robi zakupy sama (przecież po to ma samochód).

albo

Możesz opowiedzieć jej fascynującą historię o Twojej wyprawie w nieznany świat (oczywistym jest, że w supermarketach trudno jest odnaleźć potrzebne rzeczy), o tym, jak odważnie pokonywałeś przeszkody (pamiętasz tę hostessę, która kusiła Cię malutkimi kawałeczkami topionego sera?), wykazywałeś się stoicką cierpliwością stojąc w kolejce do kasy, by w czci i chwale złożyć u nóg bohdanki swoje łupy. Pamiętaj o szczegółach, intrygach, łamigłówkach, rozwiazywaniu zagadek.

Sytuacja: kupiłeś coś innego niż miała na myśli Twoja kobieta.

Twoja postawa: irytacja, „mogłaś sama iść i kupić”

Alternatywa: podejście z humorem, np. napisanie mazakiem/długopisem na „niewłaściwej rzeczy” pożądanej nazwy.

Jeszcze jedną, niezwykle istotną dla kobiety wartością jest poczucie bycia potrzebną. Kobieta musi wiedzieć, że jest Ci potrzebna. Najbardziej na świecie. Bardzo-bardzo. Możesz jej to zapewnić, troszcząc się o jej zdrowie i wygląd. To Ty, mężczyzna, jesteś za to odpowiedzialny. Ty jesteś w stanie sprawić, ze czuje się przy Tobie atrakcyjna, powabna, pociągająca. To Twoim zadaniem jest kupować jej śliczną bieliznę, cudowne szpilki/inne szykowne buciki i zachęcać ją do strojenia się dla siebie i dla Ciebie. Ona rozkwitnie, jeśli będzie słyszeć z Twoich ust, ze Ci się podoba, że jesteś pod wrażeniem jej uroku i seksapilu. Niech Twoja kobieta zawsze czuje się tą jedyną, najlepszą, niepowtarzalną. Mów szczerze o tym, jak ważna jest dla Ciebie i jak bardzo potrzebujesz jej wiary w swoje możliwości. I Twoja Kobieta doda Ci skrzydeł.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: