Dlaczego mężczyźni wracają do swoich byłych

Dlaczego mężczyzna wraca do swojej byłej?

Tak czy inaczej, za miesiąc, rok lub więcej mężczyzna wraca do swojej byłej. Dlaczego to robi? Co nim kieruje? Dlaczego mężczyzna wraca do swojej byłej?

 

Taka jest natura mężczyzny: zdobyć, utracić zainteresowanie, porzucić, a potem wrócić.

Przy czym wrócić właśnie wtedy, kiedy w Twoim życiu wszystko się układa i jesteś w nowym, satysfakcjonującym związku. I oto on dzwoni do Ciebie lub spotyka Cię na ulicy, proponuje spotkanie. I bardzo chcesz się zgodzić. Ponieważ jest wiosna (lub zima), ponieważ ożyły wspomnienia, ponieważ kiedyś był dla Ciebie tym najważniejszym, jedynym, najukochańszym. Zdobywał Cię długo i uporczywie, chodził za Tobą, starał się o Twoje względy i kiedy zrobiłaś krok naprzeciw niemu, był niezmiernie temu rad.… Jednak rozstaliście się, nieważne, z czyjej inicjatywy, mijał czas i … nic się nie działo. Duma nie pozwalała Ci odezwać się pierwszą, a później już nie było do czego wracać, kontakt się urwał zupełnie. Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, widziałaś go w towarzystwie innej kobiety; było im dobrze ze sobą, on czule ją obejmował, zupełnie tak, jak kiedyś Ciebie i nadal pamiętasz, jak cudownie było czuć się w jego ramionach, kiedy nawet na chwilę nie chciał się z Tobą rozstać…

 

Wspomnienia…

Oczywiście, obwiniasz właśnie siebie w tym, co się wtedy stało/działo. Szukasz przyczyn i znajdujesz je w sobie. Może chodzi o to, że byłaś niewystarczająco dobra dla niego, że niewystarczająco dbałaś o siebie/niego/związek, że nie nauczyłaś się gotować jego ulubionych dań etc. I zaczynasz wegetować, wszystko Ci się wali z rąk, nie chce Ci się nic robić, a nawet zajmować się tym, co dawniej sprawiało Ci ogromną frajdę; jesteś zła na siebie, na niego, na innych, na świat. Za to, ze nie potrafisz normalnie funkcjonować i permanentnie myślisz o nim. Natomiast on świetnie funkcjonuje bez Ciebie. Zdobywa następną, być może już piątą z kolei, odkąd się rozstaliście. Wściekasz się na niego i za wszelką cenę chcesz mu udowodnić, że też świetnie się bawisz. Podczas bezsennych nocy raz po raz kręcisz przed oczami film ze sceną waszego spotkania: oto Ty brylujesz w otoczeniu adoratorów na przyjęciu, potem bawisz się świetnie na kursie tańca, jesteś na wczasach z przyjaciółkami na jakichś rajskich wyspach, wychodzisz za mąż za przystojnego i bogatego księcia, zakochanego w Tobie bez pamięci… Żałujesz, że marzenia nie tak łatwo i szybko się spełniają.

Wspomnienia…

Mija czas. Już nie pamiętasz wielu wówczas przykrych momentów, nie chcesz mu nic udowodniać i wszystko zaczyna Ci się układać. Szczęśliwe przyjaciółki już nie irytują Cię swoimi relacjami z udanych wakacji, praca przynosi coraz więcej radości, dojrzewasz i zaczynasz żyć w harmonii ze sobą, innymi i światem. A flirt? Nie masz pojęcia, jak wcześniej udawało Ci się żyć bez niego; mężczyźni wyraźnie dają do zrozumienia, że się Tobą interesują i jesteś piękną kobietą, wartościową pod wieloma względami.

Coraz bardziej rozumiesz, że życie daje Ci mnóstwo powodów, by się nim cieszyć: zaczynasz zwiedzać kraje, nieznane i odległe dotąd, masz mnóstwo pasji, nowych znajomych, chodzisz na randki, uśmiechasz się do siebie i innych.

Potem pojawia się inny mężczyzna, który Cię adoruje i Twoje serce znów zaczyna bić mocniej i szybciej. Jesteś zakochana i na Twoich ramionach znów wyrastają skrzydła. Po „byłej” miłości pozostały tylko przyjemne wspomnienia, jesteś szczęśliwa.

I tu pojawia się on. Nieważne, gdzie; nieważne, jak: spotkałaś go przypadkowo na ulicy, w kawiarni lub zadzwonił do Ciebie w Twoje urodziny. Gdzie był? Po co się odzywa? Czego chce? Te i inne pytania, pojawiające się z pustki, wprawiają Cię w zakłopotanie. On tymczasem prosi o spotkanie, mówi o tym, że zrozumiał, jak wielką głupotę zrobił, pozwalając Ci odejść itp. Prosi o kolejną szansę.

Co robić? Spotkać się i znów okazać się w jego ramionach czy odmówić? Patrzysz na Twojego nowego mężczyznę, który otula ciepłym kocem twoje zziębnięte nogi i podaje Twoją ulubioną herbatę, i myślisz: „spotkać się czy nie”?

Gdzieś słyszałam historię o jeżozwierzach, którzy, pragnąc się ogrzać, próbują zbliżyć się do siebie podczas zimnych nocy. Lecz, jak tylko się zbliżą, natychmiast ranią się nawzajem długimi ostrymi kolcami, po czym cofają się z bólu. Kiedy zziębną, ponawiają próbę: zbliżają się, by się zranić, po czym oddalają się, nie zaznawszy upragnionego ciepła.

Ta analogia przywodzi mi na myśl relacje byłych partnerów: nie ma chyba takiego „jeżozwierza”, który nie dokonałby próby ponownego zbliżenia. Po co to robi? Czyżby nie wiedział, że zbliżenie wywoła kolejne bolesne ukłucie?

Jest temu co najmniej kilka przyczyn.

Pierwsza: Czy właściwie postąpiłem? (Czy dobrze na tym wyszedłem?)

Mężczyźni w większości swojej są pragmatykami. Po dokonaniu wyboru (bez względu na to, czy dotyczył skonsumowania związku, czy też jego zakończenia) z właściwą sobie częstotliwością weryfikuje/sprawdza/uzasadnia jego prawidłowość. Warto pamiętać o tym, że mężczyzna przypomina o swojej byłej w momencie, kiedy z obecną partnerką nie układa mu się najlepiej. Właśnie dlatego, nawet nie pytając go o to, można z dużym prawdopodobieństwem określić stadium jego związku.

Kolejna przyczyna: Czy ona wciąż należy do mnie?

Bez względu na to, kto zainicjował rozstanie, a szczególnie, jeśli to właśnie mężczyzna o tym zdecydował, to jeszcze długi czas utrzymuje się u niego stan posiadania tej kobiety, przekonanie o prawach własności na obiekt jego byłego zainteresowania. I właśnie dlatego uważa on, że jak najbardziej może się pojawić na jej horyzoncie, by sprawdzić, czy jej myśli i serce nadal należą do niego. Papierkiem lakmusowym może posłużyć Twoja reakcja emocjonalna na jego pojawienie się, przy czym nie ma absolutnie znaczenia, czy jest pozytywna, czy tez negatywna. Jeśli kobieta kocha i nadal czeka – ona należy do mężczyzny. Jeśli nienawidzi i cierpi – ona również należy do mężczyzny.

Chłodna i życzliwa obojętność – oto najstraszniejsza rzecz, na którą może trafić mężczyzna, ponieważ rozumie, że ta kobieta jest poza jego zasięgiem.

Jesteś szczęśliwa bez niego.

Często, wchodząc w związek z mężczyzną, kobieta skupia na nim całą swoją uwagę i po krótkim czasie zaczyna żyć jego życiem, zapominając o istnieniu świata. Odsuwa się od przyjaciół, znajomych, starając się dogodzić swojemu wybrankowi, który staje się jej światem. W ten sposób wyjaławia się.

Następnie, po rozstaniu się z nim, przez długi czas stara się po prostu przetrwać i powoli zapełnia tę przestrzeń w sobie. Oczywistym jest, że on o niej w tym czasie nie wspomina. I kiedy kobieta zaczyna cieszyć się życiem, poświęca większą uwagę samej sobie, rozwija się, chodzi na randki, mężczyzna odczuwa jej siłę i energię życiową i ponownie zaczyna się nią interesować. Jeśli Twój były chce wrócić do Ciebie, możesz to zinterpretować jako wysoki wskaźnik Twojego energetycznego barometru.

Dlaczego mężczyzna wraca do swojej „byłej”?

Udany seks. Większość mężczyzn nie chce rezygnować z udanych relacji intymnych z byłą partnerką i, jeśli związek się rozpadł, próbują zachować przynajmniej jego intymny aspekt. Prawdopodobnie usłyszysz coś w rodzaju: „Tęsknię za Tobą, ale na razie nie jestem gotów na nic więcej”.

Mężczyzna zmienił się w gorszą stronę, np. przytył, wyłysiał itp., a kobieta, wręcz przeciwnie – rozkwitła.

Jego życie się poprawiło i on chce się dowiedzieć, co u niej, a przy tym się pochwalić swoimi osiągnięciami, połechtać swoje „ego”.

Mężczyzna porzucił kobietę, uważając ją za „gorszy sort”, może nawet wstydził się jej przed swoimi kolegami. Teraz zauważył, że osiągnęła sukces i przypomniał sobie o jej niegdyś zbędnej miłości.

Nowa dziewczyna porzuciła go. Ten przypadek najczęściej dotyczy zdradzających mężczyzn. Z jego ust można usłyszeć: „Miałem ciężki okres w życiu. Wybacz mi”.

Kobieta dobrze zarabia, tymczasem mężczyzna przeżywa kryzys. Bez komentarza.

Mężczyzna chce „się wypłakać”. Jeśli byliście nie tylko kochankami, lecz również przyjaciółmi, on będzie szukać tego, czego jeszcze nie znalazł w swoim nowym życiu. Problem polega na tym, że po tym, jak się wyżali, znów może na długo zniknąć.

Mężczyzna naprawdę chce druga szansę. Tęskni za wszystkim dobrym, co było w Waszym związku. Wydawało mu się, że tęskni za byciem singlem, w rzeczywistości natomiast rozumie, ile znaczyła Twoja obecność. Czasem bywa, że człowiek zaczyna dostrzegać wartość tego, co ma, dopiero wtedy, kiedy to utraci.

 

 

 

Zaprojektowane przez Freepik

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: