I kiedy TO się wydarzy…

I kiedy TO się wydarzy…

„Wszystko, co się dzieje, prowadzi ku lepszemu”. Można się z tym zgadzać bądź nie, można różnie reagować na dary losu, przecież nigdy się nie dowiemy, jakby TO było, gdyby…

Jak znaleźć w sobie siły w trudnym dla nas okresie, gdzie szukać motywacji i energii do działania, szczególnie wtedy, kiedy ciąg nieprzyjemnych wydarzeń zdaje się nie mieć końca?

Dobrze byłoby, gdyby TO miało miejsce we właściwym czasie i w odpowiednim dla nas formacie. Żebyśmy mogły się do TEGO przygotować. Żeby nie trzeba było przepisywać “na czysto” naszą historię życia, żeby mniej bolało. Czytamy coraz więcej rozwijającej nas literatury, otaczamy się motywującymi cytatami, próbując znaleźć łatwą drogę do permanentnego zadowolenia z życia, pozbawionego problemów i trudności. „Jak szybko, łatwo i przyjemnie zdobyć pieniądze, przyjaciół, osiągnąć sukces, schudnąć, wyjść za mąż, poderwać chłopaka, etc.” Boimy się, czujemy niepewność jutra, oczekujemy wciąż od życia/świata/rodziny/bliskich/innych „czegoś” –  nie otrzymujemy, frustrujemy się.
A przecież dobrze rozumiemy, że życie nie zawsze jest usłane różami.

I kiedy TO się wydarzy, zostaniesz sama. Absolutnie sama, kiedy przyjaciele i znajomi odwrócą się od Ciebie, kiedy trzeba będzie szukać wsparcia w sobie, zakładając fundament nowego życia. Zaprojektować wszystko, do najmniejszych szczegółów. Krok po kroku, kamień po kamieniu, wznosić ściany, całą budowlę, przykryć dach, założyć potrzebne instalacje.

I kiedy TO się wydarzy, zostaniesz zdradzona, zgnieciona, zmiażdżona. Nie pozostawią na Tobie „suchej nitki”. Rozjadą Cię ogromnym wałkiem, nie zważając na Twoje prośby i zapewnienia o miłości. Doda Ci to siwych włosów i zmarszczek, ale wzbogacisz się o jakże cenne doświadczenie.

I kiedy TO się wydarzy, będzie mocno bolało, tak, jak nigdy dotąd. Jak ból po amputacji, by nie dać gangrenie zniszczyć całego ciała. To będzie ból oczyszczający i odradzający; każdy będzie go widzieć i będzie chciał dotykać tej jeszcze świeżej rany. Pozwoli Ci to zweryfikować tych, którzy nazywają się Twoimi przyjaciółmi. To czas, kiedy hartuje się stal, kiedy rozumiesz, kto jest z Tobą, a kto nigdy nie był.

I kiedy TO się wydarzy, zwątpisz we wszystko, co dotąd uznawałaś za Prawdę, przestaniesz wierzyć w ludzi, ich dobre intencje i słowa; pozwoli Ci to spojrzeć na świat i zobaczyć go takim, jaki jest – bez fałszu, obłudy, kłamstwa i masek.

I kiedy To się wydarzy, stracisz grunt pod nogami, zmieni się cały Twój świat i zrozumiesz, że to, co było, nigdy nie wróci i nigdy nie będzie tak samo jak dawniej.

I kiedy TO się wydarzy, będziesz sama i nie będziesz miała, kogo zapytać o radę. Będziesz zadawała sobie nowe pytania i będziesz szukać nowych odpowiedzi w sobie. Nie u kogoś innego. Od własnego ego.

I kiedy TO się wydarzy, będziesz się buntować, naciskać i utyskiwać na wszystko i wszystkich. Będziesz chciała zmienić świat i będziesz musiała dać mu spokój, pozwolić mu pozostać takim, jaki jest. Pozwolić również sobie na pozostanie sobą.

I kiedy TO wydarzy, ktoś bliski odwróci się od Ciebie, wtedy zrozumiesz, że nic nie trwa wiecznie, sięgniesz na samo dno rozpaczy, czar pryśnie. Ujrzysz przepaść pomiędzy Tobą a Nim. I odtąd będą dwa życia, dwa losy, dwie drogi. Oznacza to, że Wasze drogi po prostu się rozeszły.

I kiedy TO się wydarzy, nie będzie już słów o miłości. Ludzkość nie będzie Cię kochać, natomiast Wszechświat nadal będzie Cię obdarowywał każdego ranka nowym wschodem słońca.

I kiedy TO się wydarzy, trzeba będzie spalić za sobą mosty, ponieważ nie będzie już nic do stracenia, ale Ty wiesz, że każda dotychczasowa chwila nauczyła Cię czegoś ważnego. Im mocniej jarzą się płomienie, tym jaśniejsza przed Tobą droga.

I kiedy TO się wydarzy, mogą się zdarzyć problemy ze zdrowiem i zrozumiesz, jak bardzo chcesz żyć. Wszystko, co nieważne i małostkowe, odejdzie na drugi plan, docenisz wartość rzeczy małych i zaczniesz cieszyć się każdą przeżytą chwilą.

I kiedy TO się wydarzy, wytrzymasz to. Przekształcisz się, jak motyl z kokonu, poznasz ból, gniew, rozpacz, bezsilność, frustrację… i odrodzisz na nowo.

I kiedy TO się wydarzy, zobaczysz prawdziwe życie i prawdziwych ludzi. Znajdziesz swoją Drogę.

Jeśli TO się wydarzy.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: