Męski kryzys oczami kobiety

Męski kryzys oczami kobiety

Czym się różni kryzys kobiety od kryzysu mężczyzny? Kobieta może mieć kryzys codziennie, mężczyzna – czasem.

Mężczyzna może przeżywać trudne momenty/dni/tygodnie/miesiące i jeśli się zdarzają, dla kochającej go kobiety jest to równoznaczne z tym, że jej również jest źle. „Źle” u mężczyzny może być związane z mnóstwem przyczyn: problemami w pracy/utratą pracy, podbramkową sytuacją materialną, podjęciem ważnej życiowej decyzji, zmianą hierarchii wartości na różnych życiowych etapach, powikłaną relacją z rodziną/przyjaciółmi, nieodpowiednim stanem zdrowia etc. Nie będę tu poruszać przykładów związanych z nałogami, zdradami lub czasowym/trwałym bankructwem. Mowa raczej o „zwyczajnych”, zdrowych mężczyznach, którym może się zdarzyć kryzys.

Wieczór. Sara z Abramem leżą w łóżku. Abram do Sary:

– Saro, niedobrze mi…

– Ach, Abram, komu teraz dobrze?!

Po chwili znowu:

-Saro, niedobrze mi…

– Śpij, Abram! Komu teraz dobrze?!

Rano Sara się budzi i widzi nieżyjącego już Abrama.

-Ach Abram, dlaczego nie powiedziałeś, że tobie jest najgorzej?!

Czytaj dalej…

Skąd się biorą dzieci

Skąd się biorą dzieci?

Uwaga! W tekście będą miały miejsce generalizacje i uogólnienia. Wszelka zbieżność imion i sytuacji jest niezamierzona. Czytasz na własną odpowiedzialność 🙂

Skąd się biorą dzieci?

Z czym kojarzy Ci się to pytanie?

Prawdopodobnie, jak większość pytanych przeze mnie ludzi, odpowiesz: z dziećmi. No tak, to oni najczęściej zadają powyższe pytanie.

Paradoksalnie, większość dorosłych ludzi nie zadaje sobie takiego trudu. Bo przecież nie jesteśmy dziećmi, przeszliśmy już etap zadawania tego niezręcznego pytania.

A jednak, skąd się biorą dzieci?

Piotruś, 4 lata: Dzieci biorą się z gadania. Kiedyś mama powiedziała do taty: „ty nie gadaj tyle, tylko uważaj, bo z tego gadania będą dzieci”. Ale tata chyba tak specjalnie się zagadał, bo na urodziny dostałem braciszka zamiast pieska.     Źródło: Demotywatory.pl

Katarzyna, 28 lat: „Poznałam chłopaka, bardzo mi się spodobał, ja jemu też; wylądowaliśmy w łóżku. Następnego dnia się ulotnił i więcej go nie widziałam. Po miesiącu okazało się, że jestem w ciąży. Mam teraz 5-letnią córeczkę i nadzieję, że będzie miała lepsze życie, niż ja”.

Ala i Zbyszek, 50-latkowie: „Zaczęliśmy się spotykać w liceum. To była nasza pierwsza miłość. Owocem tej miłości jest nasz pierworodny syn. Kolejna dwójka dzieci też urodziła się niespodziewanie, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi”.

Mateusz, 30 lat: „Kilka dni temu miałem stosunek z dziewczyną, która w ogóle mi się nie podoba. Obawiam się, że może zajść w ciążę. Co mam robić?”

Czytaj dalej…

Ile jest warte 20zł?

Ile jest warte 20 zł?

W Twoim życiu zawsze będą ludzie, którzy traktują Cię źle. Pamiętaj, by podziękować im za uczynienie Cię silnym. [Zig Ziglar]

Nigdy nie ukrywałam, że jestem osobą wierzącą. Dziś, w dniu największego Święta chrześcijańskiego, towarzyszą mi refleksje nt. Wdzięczności, którymi chciałabym się podzielić.

Moja droga do Wdzięczności zaczęła się około 10 lat temu. To był trudny dla mnie okres: po odseparowaniu się od męża wybrałam na swoje miasto Kraków – magiczne miejsce przyciągające mnie, odkąd zobaczyłam go po raz pierwszy. Mój ówczesny pracodawca, Partner Telekomunikacji Polskiej, u którego pracowałam w systemie prowizyjnym, już od kilku miesięcy zalegał z wypłacaniem należnego wynagrodzenia, a biorąc pod uwagę ceny wynajmu mieszkania oraz bieżące koszty utrzymania, moje długi rosły w zatrważającym tempie. Nie pomagały ani moje prośby, ani łzy, ani opowiadania o mojej wyjątkowej sytuacji finansowej i braku możności przeżycia bez pieniędzy. Nie miałam w Polsce znajomych ani rodziny, od których mogłabym pożyczyć pieniądze.

Pewnego dnia stwierdziłam fakt, iż w moim mieszkaniu ze wszystkich rzeczy nadających się do spożycia, pozostała nam tylko… woda w kranie. Gotówka, którą dysponowałam, była niższa od wartości opakowania ryżu, więc po raz n-ty zadzwoniłam do pracodawcy, wierząc w swojej desperacji, że uda mi się namówić go na wypłacenie przynajmniej najbardziej zaległego wynagrodzenia (wówczas razem było ponad 8 tys. zł. i, nawiasem mówiąc, prawie cała ta kwota nie została mi wypłacona do dziś). Tak jak się spodziewałam, nikt nie odebrał telefonu. Czytaj dalej…