Mężczyzna. Instrukcja obsługi. Rozdział „Dlaczego”

Mężczyzna. Instrukcja obsługi. Rozdział „Dlaczego”

Dlaczego on mnie nie rozumie?

Dlaczego on przestał dawać mi kwiaty/prezenty?

Dlaczego on kłamie?

Dlaczego on mnie zdradza?

Dlaczego on nie chce ożenić się ze mną…?

Tych „dlaczego” w kobiecych główkach jest zdecydowanie więcej… dziś o kilku z nich.

 

A więc, dlaczego mężczyźni są, jacy są?

*Oczywistym jest, że nie wszyscy mężczyźni są tacy sami. Istnieje jednak pewien ogólny mechanizm ich działania, wg którego postępują i który został wzięty pod uwagę w poniższym artykule. W tekście będą miały miejsce generalizacje i uogólnienia. Wszelka zbieżność imion i sytuacji jest niezamierzona. 

Dlaczego on przestał dawać mi kwiaty/prezenty?

Fragment wypowiedzi:

„… Już po roku znajomości Piotrek* przestał mi dawać jakiekolwiek upominki. Nie mówię o tym, żeby kupował mi jakieś drogie prezenty, bo rozumiem, że może mieć jakieś ważne cele finansowe; czy on nie rozumie, że sprawiłby mi przyjemność, gdyby np. podczas spaceru zerwał dla mnie kilka polnych kwiatuszków?!…”

Otóż, oczywiście, że rozumie. Ale jego męski praktycyzm nie potrafi uzasadnić takie długotrwałe „bezsensowne” działanie. Kobieta np. odbiera bukiet czerwonych róż jako oznakę sympatii/zakochania/troskliwości/sentymentu/miłości; mężczyzna najczęściej traktuje to jako pewien rytuał, który traci sens po tym, jak „twierdza została zdobyta”. Jego monolog wewnętrzny brzmi mniej więcej tak: „Po co kupować te niepraktyczne kwiaty, skoro można kupić jej pralkę/sokowirówkę/odkurzacz albo jeśli już tak bardzo jej zależy, to kwiaty w doniczkach? Ona na pewno to zrozumie”.

Mężczyźni na ogół nie lubią przyjmować nieprzydatne rzeczy i trudno jest im zrozumieć, dlaczego niby mieliby sami kogokolwiek obdarowywać mało praktycznymi gadżetami, przecież zasoby finansowe można wykorzystać bardziej racjonalnie.

Czy można zmienić męski styl myślenia? Raczej nie. Czy możemy sprawić, że mimo wszystko będą sprawiać nam radość prezentami, przy czym chętnie i tak często, jak tego pragniemy? Tak. I jeśli zależy nam na długotrwałej relacji, trzeba tylko o to odpowiednio zadbać.

 

 

Dlaczego on mnie zdradza?   

Fragment wypowiedzi: „… Jesteśmy małżeństwem od prawie 20 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam podejrzewać, że mąż mnie zdradza, ale nie miałam dowodów. Wszystko się zaczęło po jego wyjeździe w zagraniczną delegację z „kolegą” z pracy. Mąż zaczął zostawać „po godzinach”, co wcześniej w ogóle się nie zdarzało, chowa przede mną telefon, który teraz jest ciągle w trybie cichym, wiele rzeczy w domu go irytuje, od momentu wspomnianego wyjazdu nie sypialiśmy ze sobą…”

Temat zdrady (szerzej będzie omówiony w kolejnym artykule) coraz częściej występuje nie tylko w konsultacjach indywidualnych, ale również w rozmowach prywatnych, w restauracjach, na ulicy i, oczywiście, forach internetowych.

Istnieje wiele powodów, dla których mężczyźni zdradzają swoje partnerki, jednakże zasadniczą przyczyną męskich zdrad jest ich tzw. „konstrukcja naturalna”. Przynajmniej w myślach, każdy osobnik płci męskiej ocenia napotkaną kobietę pod względem dopasowania oraz dostępności. Powiem tak: nawet, jeśli kobieta posiada wszystkie walory z możliwych, to wcześniej czy później, jej mężczyzna* zechce ją zdradzić, gdyż taka jest jego męska natura.  Inną sprawą jest, czy to ostatecznie zrobi.

Każdemu są znane trzy podstawowe instynkty: samozachowawczy/przetrwania, zachowania gatunku oraz społeczny. Instynkt zachowania gatunku (prokreacja) wg wielu naukowców jest ważniejszy niż samozachowawczy, gdyż trwanie gatunku jest ważniejsze od życia pojedynczego osobnika. Kierowani tym instynktem mężczyźni, zupełnie nieświadomie, starają się rozszerzyć swój ród maksymalnie, na wszelkie możliwe (i niemożliwe :)) sposoby, co dla nas, kobiet, jest często nie do przyjęcia. Na poziomie świadomym istnieją liczne zakazujące znaki STOP, np. poczucie małżeńskiego obowiązku wierności lub złożona przysięga, które powstrzymują ich przez przekroczeniem tej bariery.

Banalnym jest stwierdzenie mówiące o różnicy między kobietami a mężczyznami, tym nie mniej zadziwiające jest nasze uparte trwanie „przy swoim” w praktyce. Jakoś trudno jest nam uświadomić i przyjąć fakt, iż mężczyźni są INNI. Że zupełnie coś innego jest dla nich ważne, niż dla nas, szczególnie w kwestiach intymnych. W seksie mężczyzn interesuje po prostu seks. To dosyć proste. Uogólniając, dla nas, kobiet, aspekt psychologiczny w seksie jest nie mniej ważny, niż fizjologiczny. Mężczyzna pragnie zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne, kobieta natomiast pragnie czułości, romantyki, miłości! Tylko tyle, czy aż tyle? 🙂

Dlaczego (starszym) mężczyznom podobają się młod(sz)e kobiety?

Ponieważ jest to naturalne – również w świecie zwierząt samiec troszczy się przede wszystkim o zapłodnienie jak największej ilości zdrowych samic.

Mężczyzna* patrząc na kobietę, ocenia ją najpierw (oczywiście na poziomie podświadomym) pod kątem prawdopodobieństwa urodzenia mu zdrowego dziecka, a najlepiej kilku. Czy to oznacza, że kobiety 40+ nie mają szans u mężczyzn? Ależ skąd! Chodzi przede wszystkim o zdrowy wygląd, a nie o pesel w dowodzie. Kobieta 40+ dbająca o swoje zdrowie (zarówno fizyczne jak i psychiczne) i wygląd, jest często bardziej atrakcyjna dla mężczyzny, niż niemająca pomysłu na własne życie, paląca papierosy 25-latka.

I jeszcze jedno. Przebywanie obok młodszej kobiety niejako zobowiązuje mężczyznę do dorównania jej kroku, więc zaczyna również bardziej o siebie dbać, otrzymując mocny powiew młodości. (I pewna wskazówka: jeśli obok dojrzałego mężczyzny widzimy sporo młodszą kobietę, oznacza to prawdopodobnie, że posiada on zarówno pieniądze, jak i potencję seksualną).

 

Dlaczego mężczyźni boją się „poważnego” zaangażowania w relacje?

Fragment wypowiedzi: „Spotykaliśmy się ponad rok. Powiedział, że przy mnie zrozumiał, że może być szczęśliwy. Wydawało mi się, że on chce się ze mną ożenić…  ja też bardzo go kocham i powiedziałam mu, że chcę z nim porozmawiać, chciałam zaproponować mu wspólne zamieszkanie. Mieliśmy wkrótce pojechać razem na wakacje, ale on przestał nagle się odzywać. Nie wiem, co o tym myśleć…”

Na większość mężczyzn zdanie: „musimy poważnie porozmawiać” działa tak, jakby za chwilę mieli co najmniej zemdleć albo jak czerwona płachta na byka. Podobna reakcja może towarzyszyć myślom o „poważnych stosunkach” i planach na wspólną przyszłość. Przyczyny owego lęku mogą być różne, np. mężczyzna:

po prostu jest z gatunku tchórzliwych

ma negatywne doświadczenie w przeszłości i nie chce powtórzyć tego samego błędu

nie umie zrozumieć swoich uczuć

są zewnętrzne przeszkody, o których nie chce mówić

blokada wewnętrzna itp.

Aczkolwiek nagłe zniknięcie mężczyzny może być zaskoczeniem dla kobiety, najczęściej jest tak, że ten scenariusz jest dokładnie przemyślany przez mężczyznę. Istnieje kilka popularnych przyczyn niechęci mężczyzn do dalszych relacji, niekoniecznie muszą się odnosić do wspomnianej sytuacji, aczkolwiek warto o nich pamiętać:

  1. Singiel. On nie jest pewien, że ona jest właśnie tą, z którą chciałby być „na zawsze”. Przeraża go sama myśl, że do końca życia miałby być tylko z jedną kobietą.
  2. Kolejny krok. Nawet, jeśli on ją kocha i chce być z nią w przyszłości, może nie być gotów do tego, że ta przyszłość ma nastąpić już teraz.
  3. Presja. Np. znany paradoks: para jest ze sobą wiele lat, ona naciska, ale on nie chce robić „kolejnego kroku”. Ona tego nie wytrzymuje i oni się rozstają, po czym on spotyka inną i szybko się z nią żeni. Inną rzeczą jest (nie)trwałość tego związku, ale teraz temat jest inny.
  4. Brak „motylków”. Mężczyzna może nie odczuwać tak wzniosłych uczuć, jak jego partnerka, ale o tym raczej jej nie powie – nie może powiedzieć, że jej nie kocha, gdyż nie chce jej sprawić przykrości; dlatego woli się ulotnić, niż wyjaśniać swoje zachowanie.
  5. Ambicje i cele. Mężczyzna nie zechce rozwijać relacji, jeśli kobieta go nie motywuje lub nie docenia jego wartości, a także, jeśli uważa, że trzeba go „naprawiać”.
  6. Jest inna kobieta. Być może to jego „była” – mężczyzna nie będzie budować związku z kobietą, która jest gorsza od jego byłej.
  7. Rodzina i przyjaciele. Np. mężczyzna nie chce być pierwszym wśród kolegów- singli, który się ożeni.
  8. Inne priorytety. Być może, jakaś inna sfera życiowa jest dla niego ważniejsza i potrzebuje obecnie jego pełnej uwagi.

I parę zdań o obiekcjach mężczyzn zamożnych.

Pierwsza i najsilniejsza – „Obawiam się, że ona jest ze mną tylko dla moich pieniędzy”. I tu nie chodzi o to, że jemu szkoda pieniędzy dla niej, tylko o to, że ona może:

przestać wspierać go w trudnych chwilach

po ślubie żądać rozwodu oraz części majątku

ignorować jego potrzeby

nie chcieć go zrozumieć

zmienić się w gorszą stronę itp.

Kolejna obawa brzmi: „Ona będzie mnie we wszystkim ograniczać. Moje życie stanie się nudne i nieciekawe”. Może ona wynikać z jego własnych doświadczeń, obserwacji innych par lub ze środków masowego przekazu. Istnieje mnóstwo przykładów, kiedy niegdyś zakochana i pobłażliwa niewiasta próbuje swoją osobą zastąpić partnerowi cały świat, a tego żaden szanujący się mężczyzna nie zaakceptuje.

Inna obawa dotyczy seksu: „Jeśli ona jest taka sobie w łóżku, oznacza to, że będę musiał szukać kochanki lub korzystać z usług prostytutek, płacąc im za to. Jeśli ona o tym się dowie, zrobi aferę…” Ten ciąg myślowy niby błyskawica przelatuje przez mózg, ale pozostawia ślad w postaci decyzji: „Ja nie chcę z tą kobietą poważnych stosunków”.

Nie mniej ważna obawa: „A jeśli to nie TA, JEDYNA?” To oznacza, że tak naprawdę nie zakochał się w niej „wystarczająco”. Jak go rozkochać w sobie? O tym – w innym artykule.

Dlaczego mężczyźni kłamią?

Ponieważ najczęściej kłamstwo jest formą samoobrony.

Wg statystyk, ok. 60% osób podczas pierwszego spotkania z nowopoznaną osobą kłamią.

Przecież, gdyby mężczyźni (i kobiety również, ale teraz mowa o mężczyznach) nie kłamali, zdecydowana większość małżeństw nie przetrwałaby jednego roku. Ba, może nawet nie byłoby tych małżeństw.

Myślę, że pytanie z zasady swojej jest źle skonstruowane:

Nie: „dlaczego mężczyźni kłamią

Lecz: „dlaczego mężczyźni są zmuszani do kłamstw?”

Od wczesnych dziecięcych lat uczono nas, że „nieładnie jest kłamać”, ale w życiu codziennym, szczególnie rodzinnym, drobne kłamstewko lub niedomówienie może zapobiec wielu poważnym konfliktom.

I nawiasem mówiąc, nie daj Bóg, aby kobiety umiały czytać męskie myśli! Śmiem przypuszczać, iż ilość rozwodów byłaby mniej więcej równa ilości zawieranych małżeństw. Poprawcie mnie, jeśli się mylę 🙂

Jak by to było, gdybym umiała czytać w myślach mojego Mężczyzny? Czy stwierdzenie, że „wolałabym być analfabetką” pasuje też do Ciebie? 🙂

3 comments

  1. Dorota Gieras

    Walentyno, trafiasz w sedno ,jak zwykle…….

    Odpowiedz

  2. Mirabellka15

    Drogie panie odchudzanie proponuje zaczac od motywacji, jak potrzebujecie cos na motywacje, poszukajcie sobie w google: odchudzanie przed i po by sasetka

    Odpowiedz

  3. Sebastian

    Drogie panie! Motywacja jest fikcja i nie istnieje. Zamiast szukac motywacji wyrobcie sobie nawyki ktore pozwola wam osiagnac cel, Odchudzanie to nic innego jak kolejna forma panowania nad umyslem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: