Jak przyciągnąć mężczyznę do swojego życia?

Jak przyciągnąć mężczyznę do swojego życia?

Bardzo często kobiety na konsultacjach zadają pytanie: Jak przyciągnąć mężczyznę do mojego życia?

Odpowiedź jest banalnie prosta: naucz się czerpać przyjemność, wszędzie i ze wszystkiego. Im więcej jest przyjemności, tym więcej mężczyzn chce doznać tego wraz z Tobą. Słodycz przyjemności jest najpotężniejszym środkiem przyciągania ludzi do siebie. Właśnie dlatego panuje słuszne przekonanie, że mężczyźni wolą blondynki, i nie zawsze chodzi o kolor włosów – „blondynki” są radosne, beztroskie, wydaje się, że ich życie jest pozbawione prawdziwych problemów, przypominają motyle, kolorowe, przeskakujące z kwiatka na kwiatek, kojarzące się ze słoneczną pogodą, ciepłem i dziecięcą naiwnością…

Co tak naprawdę znaczy, odczuwać przyjemność, rozkoszować się, smakować? To trwać w błogostanie, w którym delektujemy się życiem, każdym jego przejawem, każdym fragmentem, każdą chwilą…

Jak to jest, czerpać przyjemność z życia? Przede wszystkim, nie warto ograniczać się tylko do dobrodziejstw ze strony mężczyzn, szczególnie jeśli tak się złożyło, że jesteś TERAZ sama. Droga do własnej satysfakcji rozpoczyna się od drobiazgów, którymi się otaczasz na co dzień: wygląd mieszkania, w którym przebywasz, posiłki, które spożywasz, sposób spędzania wolnego czasu… Niech Twoja pościel otula Cię miękką jedwabistością, aromat mieszkania niech zachęca do przebywania w nim, a Twoje posiłki wabią tęczowymi kolorami.

To czas dla Ciebie. To chwile, w których nie zjadasz bezmyślnie pomarańczy, lecz rozkoszujesz się jej zapachem, smakiem, czujesz każdą orzeźwiającą kropelkę rozpływającą się w Twoich ustach… kiedy kręci Ci się w głowie od wszechogarniającego aromatu… kiedy pragniesz, by ten boski nektar wypełnił każdą cząsteczkę Twego jestestwa… kiedy pozostajesz z dojrzałym, soczystym owocem sam na sam… i niech cały świat zaczeka…

Być Kobietą – znaczy pozostawać najlepszą wersją siebie samej, przede wszystkim kiedy jesteś sama ze sobą. Słuchaj ulubionej muzyki, spaceruj na łonie natury, wyrzuć z szafy stare lub szpetne ubrania, a z życia – niepotrzebne nawyki i toksyczne relacje. Jeśli jest coś, co Ci się nie podoba – pozbądź się tego. Bo widzisz, kiedy ty odczuwasz irytację lub brak zadowolenia, sprawiasz, że jest tego wokół coraz więcej. Czy widziałaś może wielu mężczyzn, którzy uwielbiają przebywać w otoczeniu zgorzkniałych kobiet i o niczym innym nie marzą, jak o wysłuchiwaniu ich smętnych historii i niekończących się problemów? Odpowiedź nasuwa się sama. Banalne? W takim razie dlaczego tak często wybierasz marudzenie i zanudzanie swojego mężczyzny? A przecież, jesteś Kobietą. Masz w sobie ogromną siłę i moc, możesz wspierać proces tworzenia pięknego świata. Podaruj więc sobie radość. Obdaruj świat swoją miłością. Rozkoszuj się życiem.

Udekoruj swoje łóżko płatkami róż, nie kiedyś, kiedy będziesz miała idealną sypialnię. Lecz właśnie dziś, teraz… a pod różową pierzyną otrzymasz i wymarzoną sypialnię, i udany seks, i permanentną radość z życia. Załóż wieczorem piękną biżuterię i wizytową suknię ze szpileczkami, nawet jeśli towarzyszyć Ci będzie jedynie Twój ukochany kot! I wiesz co? Zrób sobie w końcu manicure! Rusz się!

Nie bez powodu kobietom umiejącym czerpać ze wszystkiego przyjemność, najbardziej doskwiera zbyt mała liczba samotnych chwil. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pragnie doznać wspólnej rozkoszy z Tobą, słodkich chwil i niezwykłych uniesień… I nawet, jeśli udało Ci się na moment pozostać samej – to jak uciec od kochanego kota, który łasi się, trze, mruczy, pragnąc Twojego czułego dotyku?! Dlatego, że każdy Twój dotyk przepełniony jest Miłością, słodyczą, energią…

Jak to jest, kiedy masz wrażenie, że każdy mężczyzna chce Cię mieć obok siebie, przy sobie, że przyciągasz niczym magnes pełne podziwu spojrzenia, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, mówiące: Cóż za piękna Kobieta! a Ty, czując to, napełniasz się jeszcze bardziej energią Miłości…

Jak to jest kochać mężczyznę nie dlatego, że jest się spragnioną miłości; nie dlatego, że nie potrafi się wyobrazić sobie życia bez niego, lecz dlatego, że kocha się siebie samą, że Miłość przepełnia Cię, płynie szeroką rzeką i rozlewa się na wszystko i wszystkich wokół, i pełno jej wszędzie. Jest w Twoich oczach, kącikach ust, we włosach, w każdym ruchu, w myślach i działaniach…

Najważniejszym powołaniem Kobiety jest pokochać siebie. Brzmi to może patetycznie, ale jakże jest to prawdziwe!

Czy możesz rozwinąć w sobie taką Miłość? Czy da się jej nauczyć? Czy w ogóle jest to wykonalne?

Tak. Nawet, a może szczególnie, jeśli właśnie przeżyłaś trudne chwile.

Tak.  Nawet, jeśli Twoje serce jest zranione i obolałe i wydaje Cię, że to będzie trwało zawsze.

Tak. Jeśli tylko TEGO pragniesz.

Co trzeba zrobić na początek?

Zacznij od małego kroku. Może to będzie właśnie sprzątanie, a może po prostu filiżanka porannej kawy, wypitej bez pośpiechu, bez robienia czegoś przy okazji, delektowanie się jej aromatem, smakiem, przy zamkniętych oczach… i niech cały świat zaczeka! Chwilo, trwaj!

photo from pl.depositphotos.com by daffodil 

One comment

  1. Samanta

    Piękny tekst. O tym, o czym znakomita większość kobiet nie pamięta w gonitwie codziennych spraw. O miłości do siebie. Takiej prawdziwej, od podstaw, czyli od poczucia tego, że jesteśmy warte szacunku, dobroci, życzliwości, na dzień dobry od samych siebie, a potem także reszty świata. Miłości, która wyraża się nie tylko w tym, co o sobie myślimy, do czego dajemy sobie sobie prawo, ale przekłada się na konkretne działania, na codzienność, która może być po prostu wspaniała.

    Wierzę w to, że możemy dać sobie tyle cudowności, dobrych słów, dobrych gestów, zajęć, które kochamy, że radość z życia jest najnaturalniejszym stanem pod słońcem. Kiedy jest nam dobrze ze sobą, kobiecość kwitnie, a my płyniemy. I tu przypomniała mi się scena z książki Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się, kochaj”, kiedy to główna bohaterka zaczyna we Włoszech na nowo odkrywać siebie: „Zupełnie nie rozumiem, dlaczego dzisiaj nogi same zaprowadziły mnie do dyskretnego butiku przy uliczce odchodzącej w bok do via Condotti, gdzie pod troskliwym okiem wyrozumiałej młodej ekspedientki spędziłam kilka kojących godzin (które kosztowały mnie tyle, ile bilet na lot za Atlantyk), gromadząc taki stos bielizny, że starczyłoby dla nałożnicy sułtana na tysiąc i jedną noc. Kupiłam po biustonoszu w każdym dostępnym fasonie i modelu, a także przejrzyste, zwiewne koszulki na ramiaczkach i szykowne skąpe majteczki we wszystkich kolorach tęczy, haleczki uszyte z kremowej satyny i najdelikatniejszego jedwabiu, ręcznej roboty stingi i inne drobiazgi, czyli w zasadzie całe mnóstwo jedwabnych, ozdonionych koronką szalonych prezentów walentynkowych”. Jakże cudny opis pięknej chwili podążania za pragnieniami doświadczania przyjemności i piękna. Bohaterka tej sceny nie kupuje dla nikogo innego, tylko dla samej siebie. Z nikim nie jest, ale kto wie… może romans już jest w jej wewnętrznej przestrzeni.

    Zgadzam się z autorką artykułu, że mężczyzn pociągają kobiety radosne i szczęśliwe w swoim własnym życiu. Zresztą nie tylko mężczyzn, my kobiety też uwielbiamy towarzystwo, które nas inspiruje i w którym się dobrze czujemy. Wierzę w to, że nawet jeśli w tej chwili nie jest kolorowo, wystarczy decyzja, silna, świadoma, o zmianie na lepsze, szczęśliwsze życie. Szczęśliwsze, czyli radośniejsze i sensowniejsze, wypełnione przyjemnościami i tym, co dla nas ważne. Jeśli muzyka jest ważna, niech będzie obecna. Jeśli to szwędanie się po kawiarniach i spisywanie złotych mysli nad filiżanką kawy, to trzeba więcej wychodzić. Ludzie lubią powtarzać, że życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać. To korzystajmy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: